Nadziane zabawki

Nasze psy kochają żuć. Długotrwałe ‚ciamkanie’ zabawki, kostki czy gryzaka wpływa na nie uspokajająco i relaksująco. Dlatego też tak wielu behawiorystów poleca dla psiaków zabawki, które można wypełnić jedzeniem. Na sklepowych półkach mamy duży wybór tego rodzaju produktów. Przodują marki Kong, Comfy, Gigwi. Kostki, bałwanki, robaczki, owoce, warzywa to tylko niewiele spośród licznych propozycji dostępnych na rynku. Wybierając tego typu zabawkę dla naszego pupila musimy brać pod uwagę kilka czynników:

1. Wielkość
Inna wielkość zabawki będzie odpowiednia dla małej chichuachua, inna dla rosłego rottweiler. Rozmiar musi być dostosowany do psiego pyszczka. Dla większego psa dobierajmy takie zabawki, których nie będzie mógł połknąć. Dla mniejszego pieska takie, które będą delikatne i drobne.
2. Trwałość
Zabawki tego typu robione są zazwyczaj z gumy. Jeżeli nasz pies jest niszczycielem, wybierajmy produkty trwalsze i dedykowane dla psów silniejszych. Pod żadnym pozorem nie zostawiajmy czworonoga sam na sam z zabawką. Pilnujmy czy zabawka nie została zniszczona. Zjedzenie przez psa małego elementu z zabawki może skończyć się na weterynaryjnym ostrym dyżurze.
3. Stopień zaawansowania
Opróżnienie z pysznej zawartości zabawki wymaga chwili. Chwila ta będzie dłuższa lub krótsza w zależności od szybkości wykombinowania przez psi móżdżek jak dobrać się do środka. Starzy wyjadacze nawet skomplikowane kształty opróżniają w minutę trzydzieści. Mniej zaawansowane czworonogi potrafią głowić się długimi minutami jak wyjeść wszystko. Jeżeli nasz pies miał już styczność z takimi zabawkami i świetnie sobie radzi, wybierzmy model trudniejszy (zazwyczaj producenci zaznaczają to na opakowaniu). Jeżeli psiak jest nowicjuszem w dziedzinie wyjadania smaczków z zabawki, wybieramy model prostszy (jedzenie będzie łatwiej dostępne).

Zabawka wybrana, ale czym ją napełnić? Tu znowu wszystko zależy od rodzaju wybranej zabawki oraz preferencji naszego podopiecznego. Niektóre można wypełnić pasztetami, specjalnymi pastami, mięsem mielonym, gotowym jedzeniem z puszki. Tam gdzie dziurki na jedzonko są mniejsze z powodzeniem możemy użyć suchej karmy, drobnych przysmaków, suszonego mięska lub ryb. Niektóre z nadzień można zamrozić co świetnie urozmaici letnie wieczory 😉

avatar
Autor Gosia Czekała

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *