Mata węchowa inna niż wszystkie ZAYMA CRAFT – Testy dla Top For Dog

Spoglądam za okno, pogoda zdecydowanie nie nastraja optymistycznie. Już za chwile rozpocznie się jesień. Z jednej strony złota i piękna z ostatnimi podmuchami letniego wiatru oraz promieniami słońca. Z drugiej – szara, bura, ponura i mokra. Gdy pogoda odstrasza człowiek marzy tylko o kocyku, gorącej herbacie i dobrym filmie. Właśnie wtedy zza  fotela wyłania się ON! Widzisz ten uśmiechnięty pychol gotowy na sesje sztuczkową, dziką zabawę, długi spacer lub podbój kosmosu. No tak, spacer był dzisiaj marny, a akumulatory zwłaszcza te w móżdżku w 101% naładowane – w przeciwieństwie do tych Twoich własnych. I co tu teraz zrobić?

Ponieważ scenariusz jest mi znany czasami aż za dobrze, gdy pojawiła się możliwość przetestowania w ramach Top For Dog maty węchowej od ZAYMA Craft z dziką chęcią podjęłam wyzwanie.  Jak potoczyły się te testy? O tym już za chwilkę.

O macie węchowej

O matach węchowych pewnie słyszeli już wszyscy. Jedna z popularniejszych zabawek DIY, zrobiona najczęściej z gumowej wycieraczki i pasków kolorowego polaru. Wszyscy zachwalają i się zachwycają, widziałam nawet matę zrobioną specjalnie dla szczurków! Chociaż gdzieś tam planowałam w końcu spróbować zrobić swoją własną, plany się rozmywały. Przede wszystkim zniechęcał mnie zapach gumowych wycieraczek – strasznie go nie lubię. Wiem, że Szamanowi również nie jest obojętny i raczej niechętnie podejmuje zabawki z pełnej gumy.

Maty z ZAYMA Craft jednak wyróżniają się od znanych wszystkim modelów DIY. Paski dobrego jakościowo polaru są wszyte na gruby filc impregnowany od spodu. Przed ślizganiem po podłodze chronią od spodu antypoślizgowe łapki malowane ręcznie (jest to wariant opcjonalny). Szycie jest bardzo solidne. Jak wyczytałam w instrukcji szwy są wykonywane na maszynie przemysłowej solidnymi nićmi typu tytan. Nic nie ma prawa się rozlecieć! W dodatku ani śladu gumy, wiązań, węzełków. Idealnie <3


Do nas przyleciała mata w rozmiarze L czyli 40×60 cm. Myślę, że dla psa wielkości Szamana rozmiar jest idealny. Oczywiście dla  większych i mniejszych piesków również coś się znajdzie. Dostępne są maty w rozmiarach od najmniejszego S 20×30 cm do największego XL 60×80 cm. Matę wyróżnia również możliwość zwinięcia jej po zakończonej zabawie – całość przytrzymują dwie wszyte gumy.

Chociaż dla psiaka to mało istotne, dla człowieka z reguły kwestia kolorów jest najważniejsza. Tu mamy pełną swobodę działania. Możemy wybrać dowolne spośród dostępnych zestawienie kolorystyczne. Chociaż wybór był szalenie trudny, a różowy kusił bardzo, po namyśle zdecydowałam się na kolory skydogowe z dominującym fioletem. Wyboru nie żałuję – niezmiernie cieszy oko i jak pięknie wygląda na blogu!

NIUCH NIUCH

Przygodę z zabawami węchowymi zaczęliśmy gdy w psich internetach zaczęły coraz częściej pojawiać się wzmianki o nich. Chociaż początkowo byłam sceptycznie nastawiona i powątpiewałam w możliwości mojego psa, okazało się, że pięknie pojął ideę kwadratu oraz prostych ścieżek. Dalej raz na jakiś czas zdarzy się wydeptać prostą ścieżkę, trójkąty i kwadraty. Chociaż to zadziałało super, zabawki DIY z rolek, kartoników itp. całkowicie nie zdawały egzaminu. Dziwnym trafem niespodziewanie wybuchały, a kawałki papieru były równie smakowite co smaczki znajdujące się pośród nich… Byłam bardzo ciekawa jak Szamanowy poradzi sobie z nowym wyzwaniem – matą węchową.

Codzienną porcję karmy przeznaczoną na obiad postanowiłam umieścić w macie. Pojedyncze granulki karmy rozrzuciłam po macie zagrzebując w paskach materiału. Szaman tymczasem bacznie obserwował z dyndającą śliną na fafli. Strzepnęłam matę żeby karma opadła na dół i położyłam na podłodze. Po komendzie ‚OK Niuchaj’ Szamko pojął o co chodzi jakby w swoim 11 letnim życiu nie zajmował się niczym innym niż opanowywaniem mat węchowych. Bardzo przykładał się do wykonywania zadania a ogon pracował non stop. Gdy tylko zauważyłam, że pies już nie znajduje karmy podrzuciłam kilka ziarenek by pozytywnie zakończyć zabawę, strzepnęłam resztki i zwinęłam matę. Tempo opróżnienia było zaskakująco szybkie chociaż i tak zdecydowanie dłuższe niż tradycyjna micha.

Taki urozmaicony posiłek Szamko dostaje kilka razy w tygodniu. Widzę, że wymaga od niego więcej wysiłku i nieco bardziej angażuje mózgownicę. Co ważne dodatkowo spowalnia wchłanianie tego głodomora!

OBSŁUGA

Do maty węchowej można wkładać suchą karmę, smaczki suche i te półwilgotne, suszone mięsko. Pamiętaj, że mata jest z materiału, pochłania wszelkie aromaty i po prostu może łatwo się zatłuścić/pobrudzić. U nas zabawka jest wyjmowana tylko na czas używania. Podczas używania zawsze mam Szamana na oku – myślę, że spuszczenie z oka psa i maty w zestawie, mogłoby skończyć się niespodziewanym wybuchem maty i wchłonięciem pachnących smacznymi kąskami polarowych pasków…

Czy to można prać?

Skoro mata jest z materiału oczywiste jest to, że z czasem nabierze zapachu, będzie zaśliniona i przybrudzona. Maty do rozmiaru L bez problemu można wyprać w pralce (XL niestety się nie mieści). Trzeba jednak uwzględnić słabsze wirowanie (600 – 800 obrotów) oraz temperaturę 30·C . Sprawdziłam nawet jak ma się sprawa w praktyce. Z użyciem delikatnego detergentu ustawiłam pranie na 30·C i z racji braku innych możliwości 400 obrotów podczas wirowania. Wyjęłam matę baaardzo mokrą ale w całości. Schła w letnim słońcu chyba ze 2 dni, ale trzeba przyznać, że nic złego się z nią nie stało, kolory nie wyblakły, polar zachował swoje właściwości.

POLECAMY?

Po tych testach, matę węchową od ZAYMA Craft zdecydowanie mogę polecić wszystkim fanom zabaw węchowych oraz tym, którzy tą przygodę chcą dopiero zacząć. Myślę że to doskonały sposób by w leniwy wieczór spędzany pod kocykiem, wprawić w ruch trybiki psiego mózgu i uaktywnić kichawkę. Solidne wykonanie, bardzo dobre jakościowo materiały – całkowicie nie mam się do czego przyczepić! Szaman pokochał – myślę, że pokocha i Twój pies.

Za matę węchową przekazaną do recenzji bardzo dziękujemy producentowi. Posłuży nam jeszcze długo długo, ratując przed psią nudą kiedy moja energia jest na wyczerpaniu. Na ZAYMA Craft i wiele innych świetnych produktów możecie już głosować w plebiscycie Top For Dog!

PS W dniu kiedy ta notka powstawała, maty nie użyłam i bardzo tego żałuję. Szaman przerywał proces twórczy chyba z 80 razy dopominając się o zabawę, mizianie i milion innych rozrywek. Jeżeli planujesz pracowity wieczór, a Twój czworonóg cierpi na nadmiar wolnego czasu, pomyśl nad zabawami węchowymi przed i pracuj w spokoju! TRUE STORY

avatar
Autor Gosia Czekała

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *