ZymoDent od ScanVet – testy dla Top For Dog

O higienie psiej paszczy na blogu już było. Tym razem temat wraca wraz z podsumowaniem testów dla Top For Dog pasty ZymoDent od ScanVet.

O paście ZymoDent słyszałam już dawno, przewijała się w Internecie jako polecany produkt pomocny w utrzymywaniu higieny jamy ustnej czworonogów. Tak jak już wspominałam wcześniej na blogu, Szamko niestety problemy z kamieniem i osadem na zębach ma. Dzięki pielęgnacji i codziennym dbaniu o ząbki, problemy są mniejsze, aczkolwiek dalej szukałam sposobu na pozbycie się największego osadu z tylnych trzonowców. Czy ZymoDent sprostał moim wygórowanym oczekiwaniom?

Czym jest pasta ZymoDent

Pasta jest pomocnym narzędziem w utrzymywaniu codziennej higieny jamy ustnej psów, kotów i innych zwierząt. Sprawdzi się w oczyszczaniu zębów, zapobiega powstawaniu płytki i kamienia nazębnego oraz enzymatycznie rozpuszcza osad nazębny. Dodatkowo przyczynia się do zwalczania brzydkich zapachów z paszczy, zapobiega namnażaniu się bakterii oraz przyspiesza leczenie schorzeń jamy ustnej.

Skład pasty jest w mojej opinii dość przyjemny. W paście znajdują się:

Peptydy mleka(laktoferyna, laktoperoksydaza), lizozym, sól izotiocyjanianowa, oksydaza glukozowa, krzemionka (środek abrazyjny), chelat cynku, substancje pomocnicze, aromat mięsny.

Laktoferyna laktoperoksydaza, lizozym, oksydaza glukozowa – te trudne słowa to nazwy enzymów. Enzymy te pomagają w oczyszczeniu zębów z osadów, płytki nazębnej i bakterii. Skład przypomina ten, który naturalnie znajduje się w psiej ślinie. Dodatkowo obecność soli izotiocyjanianowej sprzyja obronie przed namnażaniem bakterii. Ponadto środek abrazyjny pod postacią krzemionki pomaga w mechanicznym usuwaniu zanieczyszczeń i osadów z zębów. W walce z nieświeżym oddechem przydatny jest dodatek chelatu cynku wiążący lotne związki siarki odpowiedzialne za niemiłe zapachy.

Obecność aromatu mięsnego sprawia, że psy chętniej poddają się zabiegom higienicznym. Pasta dla większości jest po prostu bardzo smaczna. Pomimo tego, że Szaman jest delikatnym psem, nie odnotowałam żadnych skutków ubocznych po zastosowaniu pasty.

Szczegóły odnośnie ZymoDent można znaleźć TUTAJ.

W opakowaniu dodatkowo załączona jest silikonowa nakładka na palec, którą po nałożeniu odpowiedniej ilości pasty możemy wyszorować psie zęby. Chociaż początkowo wydawała mi się raczej twarda, postanowiłam jej użyć – może w końcu ona rozwiąże problem kamienia?

Pasta jest w bardzo fajnym opakowaniu z pompką i dozownikiem. Dozownik umożliwia łatwe naniesienie pasty zawsze w tej samej ilości (precz z tubkami!). Dla Szamana (psa o wadze 20kg) wystarczyły 2 lub 3 dawki. Zawsze jedną dawkę przeznaczałam na jeden rejon zębów. Pasty powinno się używać codziennie.

Wrażenia

Pastę zaczęliśmy stosować po drobnej przerwie od poprzedniego preparatu. Używaliśmy jej codziennie przez około 3 tygodnie (chociaż kilka razy zapominalstwo zwyciężało…). Pierwsze efekty było widać, a w zasadzie bardziej czuć, już po kilku dniach. Zauważyłam również, że nalot szczególnie ten drobniejszy na kłach dało się usunąć zdrapując go delikatnie paznokciem. Nawet na części jednego z trzonowców kamień częściowo ładnie odpuścił. Myślę, że to zasługa połączenia działania enzymatycznego oraz mechanicznego.
Niestety na bardziej uparty kamień nie podziałało tak idealnie, osad utrzymuje się dalej. Wiem jednak, że ten kamień wymagać będzie usunięcia przez lekarza weterynarii – odkładam tą czynność na tzw. ‚przy okazji’ żeby nie obciążać psa narkozą dopóki nie będzie to na prawdę konieczne.

Myślę, że pasta świetnie sprawdzi się w utrzymywaniu psiej higieny jamy ustnej. Będzie dobra zarówno w profilaktyce jak i usuwaniu pierwszych skutków odkładania się płytki nazębnej w psiej paszczy. Chociaż opakowanie wydaje się dość niewielkie (100 ml) z całą pewnością jest bardzo wydajne i starczy na dłużej. Bardzo podoba mi się też jasny skład deklarowany przez producenta.

Pamiętaj jednak, że sam zakup pasty cudów nie zdziała. Konieczna jest systematyczność oraz (jeżeli to możliwe) dobieranie odpowiednich przekąsek / diety. Duży i zaniedbany kamień na zębach może przyczynić się do powstania chorób, zakażeń i uprzykrzyć czworonogowi życie. Moi opiekunowie na praktykach weterynaryjnych zawsze powtarzali, że to my musimy dbać o zdrowie naszych czworonogów, regularnie badać profilaktycznie, pielęgnować. Jeżeli tego nie zrobimy, one same nie są w stanie się poskarżyć i zameldować, że coś jest nie tak. Problemy ze zdrowiem widoczne są często zbyt późno by w pełni wyleczyć zwierzaka. Lepiej przeciwdziałać niż leczyć – zostawiam Cię z tą myślą 🙂

Za pastę przekazaną do recenzji dziękujemy firmie ScanVet! 🙂

 

avatar
Autor Gosia Czekała

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *